Premiera filmu o Kaszubach

Uczestniczyłem w premierowym pokazie filmu "Kamerdyner". Premiera miała miejsce w Teatrze Polskim w Warszawie. Na ten film czekaliśmy 6 lat. Pracowano nad nim długo, ale warto było czekać. Artystycznie dopracowany z doskonałą scenografią i muzyką. Dla nas Kaszubów ważny jest tez ideowy przekaz filmu. Po pierwsze obecny jest w filmie prawie na zasadzie równoważności i na dobrym poziomie język kaszubski.

Po drugie do przestrzeni publicznej ogólnopolskiej wchodzi informacja o tragedii Kaszubów i Pomorzan pomordowanych przez Niemców w Piaśnicy. Pierwszym i jednym z największych miejsc kaźni na ziemiach polskich. Przed pokazem autor scenariusza Mirosław Piepka powiedział, że głównym celem jego pracy było ukazanie skomplikowanych losów Kaszubów uwikłanych w wielką politykę, którzy potrafią przetrwać najtrudniejsze czasy z poczuciem dumy i siły, potrafią zachować swoją tożsamość. Jest to, jak mówił Piepka, kolejny krok w przywracaniu godności Kaszubom. Sala teatru była pełna ludzi, artystów, twórców kultury, najbardziej znanych aktorów filmowców i dziennikarzy. Pokazowi towarzyszyła wystawa o tragedii piaśnickiej przygotowana przez IPN. Rozmawiałem z Januszem Gajosem odtwórcą jednej z głównych ról. Pytał, jak oceniam jego język kaszubski. Powiedziałem, że dla promocji naszego języka zrobił bardzo wiele, każde wypowiedziane przez tak wybitnych i popularnych ludzi słowo kaszubskie wśród Kaszubów wywołuje dumę i zachęca do używania tego języka. Na pokazie filmu obecny był tez ks. Leszek Kryża, prezes oddziału warszawskiego ZK-P i wicemarszałek województwa pomorskiego Ryszard Świlski. Samorząd naszego województwa był jednym ze sponsorów filmu.

TOP